piątek, 18 lipca 2014

URODZINOWY ANIOŁEK

Po pierwsze - bardzo dziękuję za pozytywne komentarze pod postem z golasami :)
Po drugie - przepraszam za nieobecność na blogach większości z Was. I tu od razu chciałabym się usprawiedliwić ;) Otóż tyle dni miałam wolnych w tym tygodniu, a w ogóle z nich nie pokorzystałam. No, w poniedziałek wylegiwałam się u rodziców na hamaku, a we wtorek rano udało mi się wyskoczyć na plażę (ironią losu - osoby mieszkające najbliżej morza są nad nim najrzadziej...). A potem zatrucie pokarmowe. Wcześniejsze zwolnienie z pracy i dwa dni w łóżku. Dzisiaj czuję się lepiej, dlatego wpadnie do nas mój chrześniak (8l.) i szwagier (7l.). Tak tak, brat mojego męża jest młodszy niż syn  mojej siostry ;) Nikogo wzrok nie myli. Wybierzemy się na plażę albo do zoo. Albo i tu i tu jeśli czas pozwoli ;)
Poniżej zdjęcia aniołka, którego narysowałam na 50-te urodziny cioci J. Nie jest to zbyt grzeczny aniołek, ale takiego właśnie sobie wymyśliłam ;) Wstawiłam go w antyramę, żeby się nie zniszczył podczas transportu. Jak widać, musiałam nanieść drobną poprawkę na kciuk (zdjęcie robione świeżo po).
Na dzisiaj to tyle. Idę robić kanapki :)))






5 komentarzy:

  1. Oj masz Ty talent - moje rysunki zawsze kończyły się gnieceniem kartki :) Świetny aniołeczek - łobuziak :) No i ten komunikat bardzo fajny - cioci z pewnością przypadnie do gustu :D Fajnie, jak przedstawiciele dwóch pokoleń są prawie równolatkami - mnóstwo zabawnych sytuacji się wtedy tworzy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny rysunek ,
    pozdrawiam i zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!
Wasze słowa są dla mnie główną mobilizacją do dalszego działania :)